Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty

18 sierpnia 2014

Budżet obywatelski: co się dzieje w sytuacji, kiedy projekt staje się nieaktualny?

Zastanawiam się, co dzieje się w sytuacji, kiedy grupa obywateli zgłosiła swój projekt w ramach budżetu obywatelskiego, projekt został zakwalifikowany, wybrany, i dopuszczony (bo przecież nie zawsze projekty z największym poparciem dostawały dofinansowanie - o sprawie piszę tutaj).

Nie mówię teoretycznie, a praktycznie - na przykładzie skrzyżowania Puławska/Al. Lotników na Mokotowie. Od dawna straszyła tam dziura w jezdni, uniemożliwiająca przejście pieszym podczas większego deszczu. Grupa mieszkańców (nie byłem z nią związany) zgłosiła projekt naprawy dziury z pieniędzy budżetu partycypacyjnego. Projekt niewiele "ważył", bo 10 tys. zł, zyskał duże poparcie - został wybrany i miał być realizowany w roku 2015. Tymczasem już teraz dziura została naprawiona - na pewno z innych środków. Bardzo dobrze zresztą - pytanie tylko, co dalej: czy te pieniądze na realizację w ramach budżetu obywatelskiego zostaną w przyszłym roku skonsumowane jako "refinansowanie" tego bieżącego wydatku, czy - za czym osobiście bym optował - "wrócą" do puli budżetu obywatelskiego? Tylko co w takiej sytuacji - czy przypadkiem nie trzeba znów "przeliczać" projektów, bo może jakiś projekt, który zyskał poparcie mieszkańców, a na który brakowało właśnie owe 10 tys. zł, miałby szanse na realizację?...

To pytanie o procedury. Poniżej zaś zdjęcie, dokumentujące stan z dnia dzisiejszego.


Co miasto będzie robiło z pieniędzmi z projektów, które staną się nieaktualne przed 2015 r.?...


9 lipca 2014

Głosowanie nie doszło do skutku. Alkohole nadal przy szkole...

Otrzymałem dziś odpowiedź od przewodniczącego Rady Dzielnicy Mokotów, pana Miłosza Góreckiego, w której pisał, że do głosowania nie doszło, ponieważ stwierdzone zostały błędy proceduralne.

W odpowiedzi napisałem:

Szanowny Panie Przewodniczący,
rozumiem, że najistotniejszym błędem było określenie, że chodzi o wszystkie punkty sprzedające alkohol, a nie tylko całodobowe.

Mam jednak nadzieję, że najważniejsza sprawa, tj. zmiana sposobu liczenia odległości - niech nawet będzie i 50 metrów, ale od ogrodzenia, a nie wejścia! - wkrótce będzie uchwalona.

Proszę zorientować się w komendzie policji na Malczewskiego, jak wiele jest zgłoszeń o interwencję  na 997 z tego rejonu. Codziennie przy ogrodzeniu szkoły są pijani. Sterty butelek i puszek.

Naprawdę konieczna jest pilna zmiana w tych sprawach. Mam tylko nadzieję, że cofnięcie projektu do komisji było uzasadnione merytorycznie, a nie z powodów politycznych - ta sprawa powinna być ponadpartyjna.

Czy może Pan potwierdzić, że będzie Pan - i radni z PO - głosować za uchwałą, poprawioną merytorycznie, w której zmieniony będzie sposób liczenia odległości (analogicznie jak do jednostek wojskowych, tj. nie do wejścia, a do ogrodzenia)? Pytam o to jako wyborca.

Pozostaje mieć nadzieję, że poprawiony projekt uchwały zostanie przyjęty.

Na moje listy z pytaniem o stanowisko wobec projektu uchwały odpowiedziało tylko sześcioro radnych, spośród których jeden przepraszał za nieobecność spowodowaną dawno zaplanowanym urlopem. Piątka pozostałych deklarowała głosowanie za projektem uchwały:

Izabela Stawicka

Tomasz Szczegielniak

Maciej Raś

Marcin Gugulski

Witold Wasilewski

Bardzo dziękuję!

Mam nadzieję, że grono radnych głosujących - ponad podziałami partyjnymi! - przeciw patologii się powiększy.

Warto pamiętać o braku odpowiedzi pozostałych radnych. Rozumiem, że część z nich jest na wakacjach, niektórzy może nie dostali mojego listu - ci, którzy są przeciw może jednak pod wpływem opinii publicznej zmienią swoje stanowisko, deklarując sprzyjanie projektowi? 

5 lipca 2014

Alkohole 24 h przy szkole podstawowej - obserwujmy głosowanie radnych!

Od wielu miesięcy próbowałem zainteresować radnych Warszawy sprawą patologii, jaką jest znaczna liczba punktów sprzedających alkohol przez całą dobę, które - na mocy uchwały Rady Warszawy - mogą znajdować się tak blisko szkół, że nawet sąsiadują z jej ogrodzeniem (ważna jest bowiem odległość "od drzwi do drzwi", mierzona wzdłuż krawężnika, itd.; odległość ta zresztą jest, uchwałą radnych, bardzo bliska - to może być i 51 metrów; jak pokazuje praktyka, nie jest to daleko).

Jak pisałem w innym miejscu, sprawą spośród kilkunastu radnych zainteresowało się zaledwie kilku, którym chciałbym w tym miejscu podziękować. Sprawą nie zainteresowali się żadni dziennikarze, a pisałem do wielu. Inaczej z miejskimi urzędnikami, ale niestety są oni spętani przepisami Rady Warszawy - które Rada może przecież zmienić!

A zmiana tej uchwały jest realna. Pamiętając o tym, że za kilka miesięcy wybory - warto patrzeć, jak radni będą w tej sprawie głosować.

Już 8 lipca będą nad tym głosować radni na Mokotowie. Według propozycji, zgłoszonej przez Komisję Bezpieczeństwa, Porządku Publicznego i Przeciwdziałania Patologiom Społecznym (podjętej w wyniku interwencji zgłaszanych przez kilku mieszkańców miasta, nie radnych), odległość od punktu całodobowej sprzedaży alkoholu do szkoły będzie miała być nie mniejsza, niż 100 metrów (obecnie 50) - i, co ważniejsze, liczona będzie nie do wejścia do szkoły, a do ogrodzenia.

To ważne, bo sygnalizowałem przypadek, na pewno nie jedyny, sąsiadowania punktu Alkohole 24h ze szkolnym placykiem dla zabaw dosłownie przez płot:


 Tak mierzona jest odległość od punktów całodobowej sprzedaży alkoholu do terenów wojskowych. Bardzo słuszne byłoby zrównanie w tym względzie szkół.

8 lipca o 16.00 nad tą uchwałą głosować będą radni dzielnicy Mokotów (w Centrum Łowicka, ul. Łowicka 21), którzy - po jej ewentualnym przyjęciu - poproszą o głosowanie w tej sprawie Radę Warszawy, która dopiero będzie mogła wydać wiążącą decyzję.

Będę informował na tym blogu o stanowisku przyjętym przez konkretnych radnych w tej sprawie. Warto patrzeć, jak radni będą głosować, mają oni reprezentować interesy mieszkańców.

Porządek obrad - druk nr 472 (plik PDF)